"Warto żyć mając wokół siebie ludzi kochających dzieci."

Nasza uczennica w konkursie recytatorskim

20 lutego Magdalena Pierzgalska uczennica klasy 6a zajęła I miejsce w międzyszkolnym konkursie recytatorskim organizowanym przez Szkołę Podstawową nr 3 w Cieszynie. Wiersz, który recytowała, Magda napisała sama !!! Oto krótki wywiad, który z Magdą przeprowadzili jej koledzy i koleżanki z klasy.

  • 6a: Od kiedy piszesz wiersze?
  • Magda: Od pierwszej klasy...Zebrało się już trochę tego.
  • 6a: Czy po zwycięstwie w tym konkursie czujesz się sławna?
  • Magda: Tak i jestem tym bardzo zaskoczona.
  • 6a: A jak będziesz dorosła to też chcesz być być znana?
  • Magda: Tak, ale jako pisarka. Nie chciałabym być na przykład piosenkarką.
  • 6a: Jak to się stało,że recytowałaś swój wiersz?
  • Magda: Gdy pani Zabój powiedziała mi o konkursie, szukałam wiersza, który by mi się spodobał. Niestety, niczego ciekawego o zimie nie znalazłam (konkurs dotyczył utworów związanych z zimą). Zmotywowało mnie to do napisania wiersza. Tytuł nadałam mu w ostatniej chwili: "Pani Zima".
  • 6a: Czy będziesz jeszcze pisała wiersze?
  • Magda: Cały czas to robię.
  • 6a: Dziękujemy i życzymy dalszych sukcesów.
  • Magda: Dziękuję.


  • Wiersz autorstwa Magdy Pierzgalskiej "Pani Zima"

    W blasku jutrzenki się pojawiła.
    Indygowym spojrzeniem świat olśniła.
    Postać tak piękna, wprost metafizyczna.
    To pani Zima, cudowna, niebotyczna...

    Cera Jej alabastrowa, usta jasnoróżowe,
    rzęsy Jej to kryształki śniegowe,
    suknia utkana z nici lodowych,
    włosy Jej w płatkach śniegowych.
    Gotycką dłonią krajobraz szkicuje,
    śnieżnobiałą barwą ziemię maluje.

    Och, jak mnie boli oko! Co to?
    Odłamek?! Odłamek magicznego lustra
    utkwił głęboko...
    I cóż ja widzę? Świat całkiem inny...

    Nie żadna piękność, to chuda starucha
    mroźnym odorem z ust dmucha.
    Cera Jej blada i ziemista.
    Że anorektyczka - rzecz oczywista!
    Dłonie?? Toż to zwykłe szpony,
    które Jej Mróz maluje - narzeczony.
    Włosy w śniegowe papiloty wiatr Jej zaplata
    i frunie wiedźma skrzydlata...

    A ja ogłaszam wszystkim i wszędzie:
    Niech zimy więcej nie będzie!!!
    Drapiące czapki, gryzące szale
    nie interesują mnie wcale!
    Sople z dachów wszędzie czyhają
    Lekarze leczenia złamań dosyć mają.
    Smog nad Cieszynem się unosi,
    choroby i zły nastrój wnosi.

    Lecz ja nie jestem Dziewczynką z zapałkami.
    Wygonię Białą Czarownicę wierszami!
    Chińskich reniferów mam już dość.
    Gdy widzę zimowe ozdoby, wpadam w złość!
    A jak bałwanowi garnek ozdabia głowę,
    To ze śmiechu tracę mowę.

    No, nareszcie Zimie wygarnęłam wszystko!
    A teraz... pójdę na lodowisko!
    Muszę przetestować łyżwy nowe,
    Bo są odlotowe!!!
    Mróz za darmo makijaż policzków mi zrobi
    śnieżek gwiazdkami włosy ozdobi...
    A potem, z wrażeń dla ochłody
    Pójdę do cukierni „Bajka” ….na szarlotkę i ...lody!